czwartek , 23 Maj 2019

Home » Różności » Trudno sklasyfikować » 10 fantazji, do których trudno się przyznać

10 fantazji, do których trudno się przyznać

25 marca 2014 20:00 Kategoria: Trudno sklasyfikować, Wszystkie Komentarzy: A+ / A-
Ach, jak to fajnie sobie czasem pomarzyć... (fot. Jeroen van de Sande sxc.hu)

Ach, jak to fajnie sobie czasem pomarzyć… (fot. Jeroen van de Sande sxc.hu)

O czym każdy zdrowy człowiek marzy przynajmniej raz w życiu (choć większość z nas będąc dzieckiem, ale nie wszyscy)

Miliard w środę, miliard w sobotę brzmiał niegdyś slogan Dużego Lotka. Milionom Polaków te dwa dni tygodnia nadawały rytm fantazjowania – „gdybym to ja wygrał 30 milionów to…” – i tu padała lista mniej lub bardziej zbożnych wydatków. Za kilka złotych każdy mógł  wykupić kupon (zresztą nadal może), będący zarazem przepustką do fantazjowania. Poniżej lista jeszcze kilku innych fantazji, które jestem przekonany – choć może niesłusznie – od czasu do czasu zdarzają się każdemu z nas, choć może bardziej trafne byłoby stwierdzenie, że marzyliśmy o nich będąc dziećmi.

10. Czytanie w myślach

Kto z nas choć raz w życiu nie zadawał sobie pytania, co by było gdybym słyszał myśli innych osób? Możliwości zastosowania takiego talentu byłyby bardzo intrygujące. Pomijam negocjacje biznesowe, ale wiedzieć o czym myślą nasi wrogowie, lub jak nas postrzegają współtowarzysze imprez, osoby które wpadły nam w oko, to byłoby coś. Pozwoliłoby zaoszczędzić masę czasu i energii i szybciej doprowadzić do zdobycia obranych celów.

9. Bycie mistrzem sztuk walki

To raczej marzenie męskiej części populacji. Idziesz ulicą z piękną dziewczyną, nagle otacza was kilku wyrostków, chcą żebyście „pożyczyli im na chwilę komórkę”, muszą oczywiście gdzieś zadzwonić. Odmawiasz, sytuacja wymyka się spod kontroli, ale te leszcze nie wiedzą, że studiowałeś sztuki walki razem z Frankiem Duxem. Trzech pierwszych przeciwników wpada w witrynę sklepową, użyłeś aikido, jedną ręką, bo drugą trzymałeś rękę swojej ukochanej. Oczywiście wcześniej ostrzegałeś wszystkich, że „nie chcesz kłopotów”, nie posłuchali – ich sprawa. Kolejnych trzech pada od (jednego) ciosu nogą- „z obrotu”, pozostali błagają byś nie robił im krzywdy, zgadzasz się, odchodzisz spokojnie kończąc konwersację z dziewczyną w czasie gdy Twoi przeciwnicy wzajemnie pomagają sobie wstawać z ziemi (i sklepowej witryny).

8. Podróżowanie w czasie

Te fantazje pojawiały się u milionów osób po obejrzeniu Powrotu do przyszłości. Podróże w czasie dają możliwość wpływania na bieg historii, mogą redukować liczbę ofiar kataklizmów, katastrof, wojen. Nie rozstajesz się z podręcznikiem historii, dzięki Tobie sprawnie przeprowadzono ewakuację Hiroszimy, masz ordery za uratowanie Pearl Harbor, a 11 września w ramach ćwiczeń wprowadzono zaostrzone kontrole na lotniskach. Jedyne co Cię trapi to pytanie, w jakiej formie ostrzegać tych wszystkich ludzi, żeby nie brali Cię za wariata. Ale spokojnie, inteligencja Cię nie zawiedzie, znajdziesz sposoby.

7. Bycie niewidzialnym

Nie wspomnę o tak banalnych zastosowaniach jak przechadzka po przebieralniach na plażach lub na pływalni, ale odtąd najtajniejsze narady największych tego świata nie obędą się bez Twojej cichej obecności. Od dziś nie zastanawiasz się także jak wygląda życie intymne osób, które zawsze Cię pociągały ; )

6. Bycie pożądanym/pożądaną

Nie chodzi mi o takie zwykłe bycie pięknym, nie chodzi mi o piękne wnętrze, bo zakładam że jeśli to czytasz, to  jesteś albo w jednej, albo w drugiej grupie (może nawet w dwóch naraz- zazdroszczę). Chodzi mi o bycie zniewalająco przyciągającym osoby płci przeciwnej. Julio Iglesias ponoć miał w swoim łóżku ponad 3 tysiące kochanek. Prostszym rozwiązaniem jest posiadanie własnego haremu. Można siebie pomarzyć- i właśnie tego dotyczy ten wpis.

5. Bycie szarą eminencją

Ktoś zalazł Ci za skórę? Nie wiesz z kim zadzierasz – rzucasz mu w twarz, po czym spotykają go kolejne przykrości: kontrola skarbówki, odwiedziny „chłopaków z miasta”, podsłuchy, mafia ze wschodu i zaczepki kibiców lokalnej drużyny. Mógłbym zrobić mu wiele więcej przykrości, ale niech zna moje dobre serce – mówisz do siebie w myślach, nawet klniesz, po czym wracasz do rzeczywistości i zadajesz mu sakramentalne pytanie: i frytki do tego?

4. Posiadanie magicznej mocy

Chyba każdy będąc dzieckiem, chciał choć na chwilę stać się wróżką czy czarnoksiężnikiem. Rzucanie uroków, leczenie nieuleczalnie chorych, wyczarowywanie gór złota to dopiero frajda. Są jeszcze prostsze choć efektowne sztuczki jak przenoszenie rzeczy wzrokiem, czy wybudowanie trzech milionów mieszkań.

3. Bycie gwiazdą

Część z nas marzyła o tym za młodu, inni nie poprzestali na marzeniach i stale szturmują programy tupu talent show. Być pięknym i bogatym, a do tego rozdawać autografy. Czegóż chcieć od życia więcej. No cóż, póki co pozostaje nam „współczucie” gwiazdom, bo przecież to przechlapane, gdy nieustannie śledzą ich paparazzi. Jednak wolę moje spokojne (bezbarwne?) życie. Niech inni się męczą z natarczywymi fotoreporterami.

Jeśli także marzysz, by zostać gwiazdą, koniecznie przeczytaj jak doszedł do tego Łukasz Jakubiak >>>

2. Wygrana na loterii

Gdybym to ja wygrał, to wydałbym część pieniędzy na… Każdy ma swoją gotową listę wydatków, jedyny problem to to, że wygrywają nieliczni, za to kupon o wartości kilku złotych upoważnia wszystkich nabywców do marzeń trwających do chwili transmisji losowania. Dobrze zainwestowane pieniądze. Żeby wygrać trzeba grać, no może dokładniej, żeby marzyć trzeba grać – okazja. Pomiędzy losowaniami warto zawczasu zaplanować jak ukryjemy fakt wygranej przed rodziną i znajomymi oraz które osoby potrzebujące zostaną przez nas wspomożone zastrzykiem gotówki.

 1. Tłumy na pogrzebie – własnym…

Tak, to nurtujące pytanie – ile osób i kto przyszedłby na mój pogrzeb? Im więcej tym lepiej oczywiście, bowiem byłoby to potwierdzenie sympatii jaką żywią do mnie bliżsi i dalsi znajomi. Wszyscy znajomi z Facebooka ba, nawet więcej –  z NK.pl też. To niestety liczba ograniczona, ale zawsze ktoś może utworzyć na Facebooku „wydarzenie”, więc informacja dotrze do szerszego grona osób. Jeśli sympatię ludzi do zmarłego mierzyć liczbą osób żegnających go w drodze na cmentarz, w ścisłej czołówce byłaby Księżna Diana, ale też pewien Józef, ale to już inna historia „zorganizowanego” pozyskiwania sympatii.

Pośród powyższych punktów tylko 9,5,3 i 1 wydają się być rzeczami, na które przy dużym wysiłku i uporze możemy mieć wpływ. Reszta przez długi czas pozostanie jeszcze w sferze marzeń i fantazji. Realizacja punktu pierwszego może odbywać się na kilka sposobów. O Facebooku już wspomniałem, zostanie gwiazdą nie jest tak proste – każdy talent show produkuje kilkanaście nowych gwiazd, w innych produkcjach TV nie wymagany jest nawet talent, a jedynie posiadanie różowego kuca, czy munduru strażnika miejskiego.

Jest też dłuższa i cięższa droga. Droga wyrzeczeń na rzecz innych, oddawania siebie i swojego czasu, droga dawania innym siły, nadziei i choćby drobnej pomocy, niekoniecznie bliskim. Nagroda jest inna, a tłumy na pogrzebie choć bywają rekordowe są nadal tylko swoistym „efektem ubocznym”. Ta droga to coś więcej.

Znacie pewnie co najmniej jeden przykład.

10 fantazji, do których trudno się przyznać Reviewed by on . [caption id="attachment_1301" align="aligncenter" width="567"] Ach, jak to fajnie sobie czasem pomarzyć... (fot. Jeroen van de Sande sxc.hu)[/caption] O czym ka [caption id="attachment_1301" align="aligncenter" width="567"] Ach, jak to fajnie sobie czasem pomarzyć... (fot. Jeroen van de Sande sxc.hu)[/caption] O czym ka Rating: 0

Zostaw komentarz

scroll to top