wtorek , 20 Sierpień 2019

Home » Obserwacje » Prawidłowości » Wielki dom czy mały Dom? Co wybudować?

Wielki dom czy mały Dom? Co wybudować?

30 marca 2014 8:29 Kategoria: Prawidłowości Komentarzy: A+ / A-

 

Dom - co nim będzie dla Twoich dzieci? (fot. © Andrea Todeschini - Fotolia.com)

Dom – co nim będzie dla Twoich dzieci? (fot. © Andrea Todeschini – Fotolia.com)

Chcesz zadbać o przyszłość dzieci? Nie buduj domu, w którym będą mogły z Tobą zamieszkać.

Pamiętam, gdy byłem dzieckiem, zazdrościłem niektórym koleżankom i kolegom, że ich rodzice wybudowali wielkie domy, w których będą mogli kiedyś z nimi zamieszkać. W zasadzie niektóre z tych domów były tak wielkie, że mogłyby w nich zamieszkać i dzieci i wnuki. Tylko pozornie. Rozumiem rodziców, gdyż podejmowali decyzję o inwestowaniu w wielki Dom jeszcze w czasach, gdy nic nie zapowiadało że za kilkanaście, a dla niektórych kilkadziesiąt lat tak wiele się zmieni. Każdy miał pracę, jedni lepszą inni gorszą, ale stałą. To raczej Państwo gwarantowało pracę, niźli trzeba było jej szukać opuszczając swoją miejscowość lub kraj jak obecnie. Pracujący ojciec i matka, planując rozkład domu zakładali, że tu będzie mieszkał Krzyś, tu Ala, tu Janek, a te dwa następne pokoje będą „na wszelki wypadek” gdyby się jeszcze jakieś dziecko u nas pojawiło, lub może wnuk jakiś.

Przy tak wielkim deficycie mieszkań, było to zjawisko powszechne. Na własne M4 czekało się latami, czemu więc nie pomóc w przyszłości losowi (dzieciom) i na start nie zagwarantować im dachu nad głową, tj. kawałka MOJEGO  dachu nad ICH głowami. Tymczasem zmieniły się czasy. Dzieci skosztowały „wielkiego świata”, no może małego, ale własnego i większego niż mieli ich rodzice za młodu i zapragnęły budować świat, ale swój własny. Dokładniej część z nich, bo druga część przyjęła propozycję rodziców i korzysta z możliwości mieszkania pod ich dachem, odrzucając często „możliwość” pokrywania części kosztów.

A jak możesz zadbać o bezpieczną emeryturę? Inaczej niż się wydaje – przeczytaj  >>>

I tak doszło do dwóch rodzajów następstwa troski rodziców o dzieci, przejawiającej się w budowie wielkiego Domu. Celowo piszę Domu z wielkiej litery, bo dla rodziców oznaczał on coś więcej niż wielki budynek. Dla nich był to synonim rodziny, bliskości, bezpieczeństwa. Niektórzy młodzi zaadaptowali to na swoje potrzeby przy czym na pierwszym miejscu postawili bezpieczeństwo – skorzystali z gościnności i miłości swoich rodziców. Nie byłoby to możliwe przy braku akceptacji takiego stanu rzeczy z obu stron, dlatego nie wnikam czy to dobrze, czy źle. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że taki układ w wielu przypadkach kończy się pomocą pozorną, bowiem latorośl nie ma okazji i motywacji by się usamodzielnić, przyjmuje ten stan jako normę, tym bardziej, że w ostatnich latach zjawisko to nasila się także ze względów ekonomicznych. Młodzież ma problem ze znalezieniem pracy, nie ma więc szans na pozyskanie kredytów na budowę swoich domów, zakup mieszkań. Z tych też powodów taki układ w oczach środowiska jest uzasadniony i przestaje kogokolwiek dziwić.

Tym to sposobem coś co miało stanowić wyraz troski o dzieci, staje się dla nich nieuświadomioną pułapką, zwalniającą ich z odpowiedzialności ze własne dorosłe, życie. Mama zrobi obiad, wypierze skarpety. Tato napali w piecu i da na paliwo. Trudne decyzję nie są już trudne bo sugestywnie pomagają je pomóc rodzice. Nawet nie muszą nic mówić, przekaz i tak jest jednoznaczny – jeśli jesteś na moim utrzymaniu to musisz szanować moje zdanie, a to często utożsamiane jest z podejmowaniem decyzji które ja (mama/tata) bym podjął. Wygoda stopniowo przeobraża się w utratę niezależności, postępującą bezradność, brak motywacji do zmian i odpowiedzialności za własne życie.

Warto budować wielki dom?

Jadąc przez Polskę mijam tysiące wielkich domów. Kiedyś myślałem „ale mamy dużo w kraju szczęśliwych, wielkich rodzin”. Dziś myślę, „ale mamy w kraju samotnych rodziców, którzy w tych wielkich budynkach zamieszkują dolny poziom, bo na ogrzewanie górnego po prostu ich nie stać. Dzieci dzwonią do nich raz na tydzień ze „stolycy” lub Wielkiej Brytanii”. Przykre.

Nigdy nie jest jednak za późno na zmiany. Co mogą począć rodzice? Zamienić wielki dom na mniejszy, lub na małe mieszkanie. Dzieci się nie obrażą, prawdopodobnie i tak nie wiedzą jak powiedzieć rodzicom, że nie chcą już nigdy wracać w rodzinne strony na stałe. Inne wyjście to uczciwe postawienie sprawy – mieszkaj ze mną ale musisz pokryć część kosztów, lub wziąć na siebie część obowiązków (sprzątanie, ogrzewanie itd.)

Niby brutalne, takie nierodzicielskie, ale zmusza do samodzielności, uruchamia ambicję i godność i koniec końców, wygrywają na tym i dzieci (te najbardziej) i rodzice.

Wielki dom czy mały Dom? Co wybudować? Reviewed by on .   [caption id="attachment_1311" align="aligncenter" width="567"] Dom - co nim będzie dla Twoich dzieci? (fot. © Andrea Todeschini - Fotolia.com)[/caption]   [caption id="attachment_1311" align="aligncenter" width="567"] Dom - co nim będzie dla Twoich dzieci? (fot. © Andrea Todeschini - Fotolia.com)[/caption] Rating: 0

Zostaw komentarz

scroll to top