piątek , 22 Marzec 2019

Home » Obserwacje » Jesteś produktem! Wykorzystaj to!

Jesteś produktem! Wykorzystaj to!

14 stycznia 2014 11:04 Kategoria: Obserwacje, Prawidłowości, Wszystkie Komentarzy: A+ / A-
Na rynku pracy "bądź" produktem (fot. Sergey Nivens - Fotolia.com)

Na rynku pracy „bądź” produktem (fot. Sergey Nivens – Fotolia.com)

Jeśli pracodawcy traktują absolwentów jak produkty na półce (czekając na promocję;) dlaczego nie dopasować się do ich oczekiwań? W roku 1960, E. Jerome McCarthy opracował model 4P (tzw. Marketing mix) stosowany przez marketerów z uzupełnieniami  do dziś. W roku 2014 absolwenci szkół wyższych w tym kierunków takich jak zarządzenie czy marketing, nie dostrzegają, że dla potencjalnego pracodawcy są  tylko – i aż –  produktem.

Dlaczego polskie szkolnictwo utrwala w uczniach przekonanie, że są wyjątkowo wartościowymi kandydatami, choć rynek pracy rządzi się identycznymi prawami jak rynek dóbr konsumpcyjnych? Popyt, podaż, konkurencja, research – czy ktoś uczy dziś o tym w odniesienie do jednostki na rynku pracy – ucznia, absolwenta, kursanta?

Znasz „20m2 Łukasza” Jakóbiaka ? Przeczytaj jak długa i wyboista była jego droga do sukcesu     >>>

W życiu codziennym płacimy za dany produkt lub usługę by zaspokoić konkretną potrzebę. Analogicznie pracodawcy zmuszeni są do wydatków (koszty zatrudnienia), by ich potrzeby zostały spełnione (zwiększanie przychodu, usprawnienie procesów produkcji itp.). W obu przypadkach tj. rynku dóbr i rynku pracy, produkt końcowy musi być dopracowany w owych 4 wymiarach.

To kandydat musi ubrać się w ich ramy tak, by być dla pracodawcy najlepszym w danym momencie,  możliwym do „zakupu” produktem.

1. Product (produkt)

W marketingu m.in. marka, opakowanie, usługi gwarancja

W przypadku absolwenta mogą to być przykładowo: doświadczenie, przebyte kursy, wygląd (tak, nie oszukujmy się, że nie ma znaczenia), znajomość języków itd. Słowem wszystkie te cechy, dzięki którym nasz absolwent ma przewagę nad innymi kandydatami na wybrane stanowisko.

2. Price (cena)

Kupujący/pracodawca – chce nabyć produkt zaspokajający jego potrzebę za minimalną kwotę.

Absolwent – no właśnie, tu mamy dziś opozycję pomiędzy stanowiskiem szukających pracy (jestem wart więcej), a szukających pracowników (jeśli ktoś inny,  za mniejszą cenę zrobi to samo … – biorę w ciemno). Zachowanie szokujące, ale dlaczego w odniesieniu głównie do rynku pracy? Czy stając przed półką w sklepie nie kierujemy się podobnymi kryteriami? Proces decyzyjny jest ten sam. Herbata krzyczy do nas ze sklepowej półki „jeśli weźmiesz mnie, dodatkowo w tej samej cenie dostaniesz kubek!”. Absolwent powinien artykułować swoje przewagi podobnie –  przykładowo „jeśli zatrudnisz mnie, oszczędzisz na tłumaczach”. Tudzież „nie mam zobowiązań, zostaję po godzinach” – choć to może być argument dyskusyjny, ale użyłem go w innym kontekście.

3. Place (dystrybucja)

No właśnie, jak dostarczyć towar do potencjalnych kupujących? Również jak dotrzeć do potencjalnych pracodawców. Tu wachlarz możliwości jest obecnie szeroki jak nigdy dotąd: LinkedIn, GoldenLine, Facebook, portale ogłoszeniowe itd. W całym tym dobrodziejstwie cyfrowych możliwości zatraca się jednak szansa na kontakt bezpośrednio, który najczęściej jest najefektywniejszy w sprzedaży dóbr. Podobnie w relacjach międzyludzkich. Warto przemyśleć i rozplanować dokładnie ten etap ubiegania się o pracę.

4. Promotion (promocja)

Dziś mamy dostąpną całą masę narzędzi marketingowych i ich odpowiedniki w procesie promowania siebie jako najlepszego kandydata. Kilka przykładów:

PR – wykorzystanie FaceBooka: wpisy, grupy dyskusyjne, poszerzanie grona znajomych – szczególnie w grupie docelowej.

Merchandising – czyli w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie – np. bezpośrednia rozmowa z pracodawcą podczas targów, w kuluarach na konferencjach, ale też w trakcie np. „domówek”.

Marketing wirusowy – wymagający więcej wysiłku, ale w połączeniu z  błyskotliwym wykorzystaniem wiedzy bardzo skuteczny. Świetnym przykładem scalającym poniekąd wymienione powyżej możliwości jest osoba Łukasza Jakubiaka, który w dość oryginalny sposób promował swoje CV.

Nie słyszałem wcześniej o firmie, która wprowadza na rynek produkt bez wcześniejszego rozeznania potrzeb. W odniesieniu do polskich absolwentów mamy tu pewien paradoks. O ile trudno znaleźć producenta, który wybuduje fabrykę produktów, na które nie ma zapotrzebowania, o tyle łatwo znaleźć absolwentów kierunków, na które nie ma popytu ze strony pracodawców. Choć w obu przypadkach zainwestować trzeba czas i pieniądze, w przypadku osób wybierających studia dobra te są często na ślepo „trwonione” bez głębszego zastanowienia.

Podsumowując, pokaż pracodawcy coś więcej niż Twoi konkurenci.

Jesteś (przemyślanym) produktem = jesteś zwycięzcą!

Jesteś produktem! Wykorzystaj to! Reviewed by on . [caption id="attachment_842" align="aligncenter" width="567"] Na rynku pracy "bądź" produktem (fot. Sergey Nivens - Fotolia.com)[/caption] Jeśli pracodawcy trak [caption id="attachment_842" align="aligncenter" width="567"] Na rynku pracy "bądź" produktem (fot. Sergey Nivens - Fotolia.com)[/caption] Jeśli pracodawcy trak Rating: 0

Zostaw komentarz

scroll to top