wtorek , 20 Sierpień 2019

Home » Różności » Tusk, Kaczyński – jak mówić, żeby nie powiedzieć nic

Tusk, Kaczyński – jak mówić, żeby nie powiedzieć nic

4 marca 2014 6:11 Kategoria: Różności, Wszystkie Komentarzy: A+ / A-
fot. Michal Zacharzewski, SXC

fot. Michal Zacharzewski, SXC

W ostatnim wpisie pisałem o wodolejstwie i radziłem podpatrywać jak robią to polscy politycy. Miniony weekend przyniósł dwa przykłady na „najwyższym poziomie”. Mowa o komentarzu (a raczej jego braku) do bieżących wydarzeń na Ukrainie. Większość Polaków z niepokojem obserwuje rozwój sytuacji. Każdy z nas zapewne zadaje siebie pytania: jak zareaguje Polska, czy nasi żołnierze wezmą udział w zbrojnej akcji, czy grozi nam atak Rosji, czy jesteśmy do niego przygotowani?

Wątpliwości Polaków – jakby się mogło wydawać – miał rozwiać Donald Tusk w zapowiedzianym w sobotę na 18.30 pilnie zwołanym wystąpieniu telewizyjnym.

Oczywiście zgodnie z regułami wywierania wpływu Premier opóźnił swoje wystąpienie o kilkanaście minut (to na co musimy dłużej czekać jest przez nas bardziej cenione). „Przygotowany” wywód trwał parę minut, główny przekaz można streścić w kilku słowach – „nie podoba nam się to”.

Premier świetnie poradził sobie z pytaniami dziennikarzy- uciekł z sali pośpiesznie. Poziom wiedzy oglądających przed i po wystąpieniu ten sam – zerowy.

Przeczytaj także o laniu wody – czyli „jak zakręcić kurek” >>>

Polecam zobaczyć materiał – wiele zdań i ani jednego konkretu.

Na odpowiedź PIS, jak to w polskiej polityce nie trzeba było długo czekać. Wydawałoby się, że główny oponent premiera ma gotowy scenariusz zachowań jakie powinny pojawić się ze strony rządu i prezydenta w stosunku do inwazji Rosjan na Ukrainę. Ma, jeśli można tak nazwać zlepek zdań komentarza, które wypuścił w obieg Jarosław Kaczyński.

Wróćmy więc do pytań z początku naszego artykułu. Jakie odpowiedzi ma dla nas szef Prawa i Sprawiedliwości? Co radzi począć owy mąż stanu?  Pan Kaczyński odpowiada kilka godzin później. Robi to w formie pisemnej. Znowu szukam konkretnych (dla rządu) propozycji, pomysłów, rad. Jaką reakcję radzi polskim władzom lider najważniejszego opozycyjnego ugrupowania – oczywiście konkretną:

 Prawo i Sprawiedliwość stoi na stanowisku, iż działanie takie wymaga nadzwyczajnej i kryzysowej reakcji ze strony państw wolnego świata i organizacji strzegących bezpieczeństwa międzynarodowego (…)

Prawo i Sprawiedliwość oczekuje, że Rząd i Prezydent RP podejmą odpowiednie działania w celu zagwarantowania bezpieczeństwa,  w naszym regionie,  wobec narastającego konfliktu w pobliżu naszych granic, grożącego nieprzewidywalnymi konsekwencjami (…)

źródło: http://www.pis.org.pl/article.php?id=22775

W obu przypadkach my obywatele pozostajemy sami sobie z pytaniami. Jak dawniej w podstawówce – co autor miał na myśli? Wiemy że musimy być solidarni z tymi którzy odczuwają zagrożenie. Czy np. świeczka w oknie wystarczy Panie Premierze? Wiemy, że PIS oczekuje od władz odpowiednich działań…

Wiemy tyle co wcześniej…

Pisemna forma wypowiedzi, czy ucieczka przed pytaniami dziennikarzy znowu nie dają szans na rozwianie największych wątpliwości obywateli, a aż prosi się o krótki zestaw pytań zamkniętych, choćby o to, czy Polska weźmie udział ewentualnym konflikcie zbrojnym?

Oczywiście zdaje sobie sprawę, że odpowiadanie teraz na te pytania mogłoby zaszkodzić sytuacji, zaognić sprawy, zdradzić wspólne stanowisko „cywilizowanych krajów”, ale czy nie uczciwiej byłoby wyjść i powiedzieć „Narodzie, do czasu ustalenia wspólnego stanowiska nie możemy zdradzać naszych planów”. A tak mamy brak informacji i nagłówki gazet od których aż jeży się włos na głowie.

Premier Tusk jest poniekąd usprawiedliwiony. Nawet jeśli wie, jak w całym zamieszaniu odpowie w najbliższych godzinach Polska, pewnie z powodów dyplomatycznych i strategicznych nie może tego zdradzić. Dziwi mnie natomiast pisemne stanowisko PIS. Bez żadnej odpowiedzialności za słowa (przywilej opozycji) J. Kaczyński może przecież konkretnie wyłożyć swój scenariusz wydarzeń, preferowaną i hipotetyczna reakcje Polski na wydarzenia za wschodnią granicą.
Tak czy inaczej kolejny raz mamy PO-PIS kluczowych polskich polityków, którzy jak zwykle unikają pytań w kwestiach najbardziej interesujących społeczeństwo.

Na froncie bez zmian.

Tusk, Kaczyński – jak mówić, żeby nie powiedzieć nic Reviewed by on . [caption id="attachment_1241" align="aligncenter" width="554"] fot. Michal Zacharzewski, SXC[/caption] W ostatnim wpisie pisałem o wodolejstwie i radziłem podpa [caption id="attachment_1241" align="aligncenter" width="554"] fot. Michal Zacharzewski, SXC[/caption] W ostatnim wpisie pisałem o wodolejstwie i radziłem podpa Rating: 0

Zostaw komentarz

scroll to top